Dlatego tez zdecydowałem się opisać moje doświadczenia. Oczywiście każdy organizm reaguje inaczej i moje spostrzeżenia są bardzo subiektywne jednak wierzę, że informacje tu zawarte pomogą innym w przyszłości podjąć decyzję o poddaniu się zabiegowi.
Dzień zabiegu
Sam zabieg nie jest bolesny. Wykonywany jest w pełnym znieczuleniu. Jedyne co pamiętam to to jak anestezjolog się pytał czy coś pamiętam .. oczywiście nie pamiętałem nic.
Poza bólem gardła i spuchniętej wardze nie było żadnych objawów nie mniej jednak dostałem dożylnie pyralginę na noc.
W/g chirurga przeprowadzającego zabieg wszystko przebiegło bardzo dobrze. z 56 elektrod 52 zadziałały prawidłowo przy czym norma to 75% . Przez najbliższe 6 tygodni mam normalnie przyjmować IPP ( w moim przypadku 2*20mg omeprazolu) . Sama nowo utworzona bariera powinna zacząć działać po około 4 tygodniach.. taką tez mam nadzieję, zobaczymy...
Pierwszy dzień po zabiegu
Rankiem jedyny ból jaki odczuwałem to ból opuchniętej dolnej wargi (prawdopodobnie przygniecionej podczas zabiegu) i ból związany z wyciąganiem wenflona. Zaczynał się pierwszy dzień 7-mio dniowej diety składającej się z miękkich produktów. Na śniadanie jogurt i banan. Nie było żadnych problemów z przełykaniem. Po obiedzie jednak już tak różowo nie było. Po pół godzinie poczułem pełność w żołądku, do tego miałem wrażenie że ktoś mnie napompował. Odbijało mi się, przy czym odbijaniu towarzyszy ból. Wydaje mi się, że podobnie jak przy poparzeniu tak i tu reakcja jest trochę opóźniona
Drugi dzień po zabiegu
Podobnie jak wczoraj mam uczucie pełności żołądka przez około 2 godziny po posiłku. Ból pojawia się również jak nabieram dużo powietrza oraz jak leżę
Same objawy refluksu pozostają bez zmian, właściwie to jest znacznie gorzej niż przed zabiegiem - mam nadzieje że to przejściowe