Noc nie była fajna. Nad ranem obudziło mnie uczucie, że czegoś nie mogę zrobić. Faktycznie, jak się obudziłem zdałem sobie sprawę, że coś mi utrudnia oddychanie. Raz w życiu miałem już to uczucie, miałem wrażenie, że jest jakaś bańka, która przeszkadza mi oddychać. Kolejna poduszka umożliwiła mi dospać do rana.
Poza tym niemiłym doświadczeniem, niewiele nowego się wydarzyło. Na pewno żadnych pozytywów. Ogólnie stan stabilny, Uczucie pełności nawet po małym posiłku, odbijanie i problemy z odbijaniem. czasem mam wrażenie, że chce żeby mi się odbiło ale nie udaje mi się to. Do tego zaczęło mnie bolec gardło - nie wiem czy to problem związany z zabiegiem, podrażnieniami przez rurki, czy przez kwas.
Coż, napewno sie nie poddam. Mam nadzieje ze po tygodniu zacznę się w końcu czuć lepiej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz